fbpx
Menu
IMG_9353-1

Przebarwienia – wakacyjne szaleństwa?

Przebarwienia na naszej skórze jak powstają? Wszyscy chórem odpowiedzą: przez niewłaściwe, za długie, za intensywne opalanie! Tak, ale nie do końca. Słońce jest tylko czynnikiem, który wydobywa w postaci ciemniejszego koloru na skórze problem, który ma nasz organizm. Więc co się mogło stać? Co zignorowaliśmy, że nasza skóra tak się odwdzięcza? Powodów jest wiele i aby je ustalić często przeprowadzamy z Klientami długi, szczegółowy wywiad. Wydawałoby się, że przychodzi Klientka na zabieg usunięcia przebarwień, a my pytamy o rzeczy zupełnie niezwiązane z pielęgnacją.

Ponieważ wiele osobistych odpowiedzi, da nam podstawy do zidentyfikowania powstawania przebarwień: – czy przed powstaniem przebarwień była Pani w ciąży, – czy ma Pani stabilny poziom hormonów, – czy choruje Pani na coś np. chorobę  Adisona, – czy przed powstaniem przebarwień chorowała i przyjmowała Pani leki z grupy np. tetracyklin – czy przed powstaniem przebarwień przyjmowała Pani   leki psychotropowe – czy doszło do mechanicznego uszkodzenia naskórka (np. intensywne złuszczanie przed nasłonecznieniem) Właściwy wywiad daje możliwość ustalenia, jak powstały przebarwienia i kiedy się nasilają. Dokładne oględziny skóry z problemem nie dadzą nam jednak odpowiedzi jak głęboko jest umieszczona melanina z “uszkodzonym kolorem”. Jeśli to  naskórek, to zabiegi kosmetyczne czy medyczne dadzą oczekiwany efekt, jeśli problem leży w skórze właściwej, to problemu w 90% nie da się już usunąć. Od dawna nie stosuje się kwasów TCA, które kiedyś były jedynym dostępnym rozwiązaniem. W najnowszych metodach korzystamy z połączenia zabiegów kwasami i laserem.  Chodzi o przywrócenie naturalnych procesów pracy melanocytów, tak by wytwarzana przez nie melanina równomiernie rozkładała się w naskórku i nie tworzyła brzydkich plam. Najłatwiej to uzyskać w obrębie dłoni, pleców i dekoltu. Obszar twarzy wymaga dłuższych kuracji i ścisłej pielęgnacji domowej.