fbpx
Menu
shutterstock_107573723

O rany, Dziewczyny, ale tragedia!

Jutro mam ważną galę, na której muszę się pojawić piękna, nieskazitelna i zrobiona na milion dolarów, ale oczywiście – jak to w realnym świecie poza instagramem bywa – jak na złość matka natura przyspieszyła mój okres o kilka dni. Co oznacza, że jednocześnie zmagam się na zmianę z bezwzględną miłością i równie bezwzględną wściekłością do mojego chłopaka, głodem, który w tym samym momencie woła o czekoladę z orzechami i ostry kebab, płaczem na reklamach karmy dla psów, obolałym i napuchniętym ciałem i co najgorsze – z archipelagiem pryszczy na twarzy. Gdzie akurat ten najbardziej złośliwy wybrał sobie miejsce pomiędzy powieką a brwią bliżej nosa. Jest wielki. I bardzo widoczny. Serio, pryszczu ?! Ani tego zakryć, ani się tego łagodnie pozbyć. Wpadam w panikę. Ratunku! 

Brzmi znajomo?

Ile razy każda z nas miała sytuację, że przez niechciane wypryski odwołała randkę, ważne spotkanie, zaszyła się pod kołdrą, albo nałożyła niefortunnie taką tonę makijażu, że można to było skrobać szufelką? A przecież pryszcze nie pojawiają się tylko przy okresie. Czasami wystarczy imprezowy weekend, gorsza dieta, czy przepocona czapka nałożona mocno na czoło. Powodów są tysiące – podobnie jak rozwiązań. W internecie roi się od sposobów-cud na każdy rodzaj wyprysków – od wysuszających mazideł w postaci maści cynkowych czy pasty do zębów, przez oczyszczające maski i parówki aż do regularnych wizyt na solarium, które zdaniem wielu kobiet w internecie – pomagają skutecznie zasuszyć powstałe pryszcze. Ostatni sposób zdecydowanie odradzam – bo chociaż faktycznie słońce (zwłaszcza tak intensywne jak na solarium) pomaga optycznie wysuszyć wypryski, to niestety jego zgubne działanie dla skóry przynosi więcej szkody niż pożytku. Tak więc Dziewczyny – zachowujmy zdrowy rozsądek nawet na etapie paniki 🙂

A przecież wypryski to przecież i tak nie największy problem skórny z jakim można się zmagać…

Co robić, kiedy naszą skórę męczy coś znacznie poważniejszego niż zwykłe chwilowe „pryszczowe” zasypanie? Co jeżeli nasza twarz staje się jednym wielkim stanem zapalnym, a trądzik (bo o nim teraz mowa) ciągnie się latami zaburzając naszą samoocenę, poczucie piękna, niejednokrotnie zmuszając nas do przyjmowania terapii hormonalnych, które odbijają się na całym organizmie? 

Znam osobiście wiele przypadków dziewczyn, którym trądzik potrafił porządnie napsuć krwi, nie chcąc dać się uleczyć przez wiele, wiele lat. A nawet jeżeli udało się im go pozbyć – na twarzy pozostawały okropne, szpecące blizny – płytsze lub głębsze, ale wprowadzające w kompleksy już na zawsze.

A przecież nie musi tak być!

Bo znowu dzięki cudownej technologii jesteśmy w stanie poradzić sobie z kłopotem. Trądzik i zmiany potrądzikowe nie muszą być już Waszą zmorą! Jest sposób na to aby blizny zniwelować do minimum lub zupełnie się ich pozbyć. Tym sposobem, ratunkiem i nadzieją jednocześnie jest znany już Wam DERMAPEN 4.0, który dzięki swojej wszechstronności potrafi zaradzić na bolączki wielu kobiet o bardzo zróżnicowanych problemach. Praca z nim to wytwarzanie w skórze mikro-nakłuć, pobudzających do intensywnej regeneracji i produkcji nowych włókien kolagenowych i elastyny. Nie ma się czego bać – nakłucia za pomocą urządzenia DERMAPEN są z rodzaju szybkogojących się i nie pozostawiają trwałych śladów. Efektem takiego zabiegu jest przebudowanie struktur skóry, dzięki czemu od wewnątrz tworzy się nowa skóra, zastępująca bliznę. Brzmi nieźle, prawda?

Cieszy mnie ogromnie, że technika rozwija się na naszą korzyść i że „beauty” problemy nie są lekceważone, a rynek odpowiada na potrzeby milionów kobiet. Jeżeli trądzik lub zmiany potrądzikowe są Waszym kompleksem – nie bójcie się i spróbujcie. Przyjdźcie do mnie na konsultację, pogadajcie z dobrze wyszkolonym kosmetologiem, który doradzi Wam najodpowiedniejszą formę terapii, która być może odmieni Wasze życie 🙂 

PS. Cieszę się też, że tu ze mną jesteście. Na ten paskudny dzień myśl, że mogę dla Was pisać jest lepsza niż moje ulubione lody z frytkami 😉

Do usłyszenia za tydzień!

Wasza Esensja