fbpx
Menu
shutterstock_1264496227

Cudowna moc peelingu!

Cześć dziewczyny!

Za nami kolejny miesiąc pełen blogowych, urodowych bolączek i sposobów jak sobie z nimi radzić. Cieszę się, że tak chętnie mnie czytacie, a statystki odwiedzin bloga ciągle rosną 🙂 Z przyjemnością będę dla Was pisać do końca świata i jeden dzień dłużej 

Ponieważ w tym tygodniu poruszyłam już temat problemów i wyzwań, z którymi zmaga się nasza skóra w okresie zimowym i bezpośrednio po nim, dzisiaj jest dobry czas, aby ten temat rozwinąć i podsunąć Wam kilka rozwiązań dla przesuszonej i pozbawionej blasku skóry w tym szczególnie wymagającym dla niej okresie.

 

Czy nieobca jest Wam spierzchnięta, wysuszona lub nieprzyjemnie ściągnięta skóra, zwłaszcza teraz – tą porą roku? Częste zaczerwienienia albo  kiedy nasza twarz zamiast gładkiego poślizgu zostawia na dłoni wrażenie papieru ściernego? No właśnie. To wpływ paskudnych zimowych czynników, które mogą powodować nie tylko nieestetyczne, ale także bolesne objawy. Przede wszystkim źle na naszą cerę wpływają gwałtowne zmiany temperatur. Wystarczy, że na chwilę wyjdziemy z ciepłego mieszkania na mróz bez odpowiedniej bariery ochronnej np. w postaci kremu i już jesteśmy narażone na nieprzyjemne efekty uboczne.  Do tego wiatr, śnieg, mroźne powietrze albo długotrwałe przebywanie w ocieplanych, suchych pomieszczeniach i gotowe. Te szoki termiczne powodują na przemian rozkurczanie i rozszerzanie naczynek krwionośnych, co może doprowadzić do trwałych problemów naczynkowych. Do tego wszystkiego dochodzi osłabienie naszej naturalnej bariery hydrolipidowej co ma bezpośredni wpływ na „przewrażliwienie” skóry oraz tendencję do jej uszkodzenia. Niestety – przez klimat w jakim żyjemy, jesteśmy skazane na używanie co najmniej kilku różnych rodzajów kosmetyków dobranych do odpowiedniej pory roku i warunków atmosferycznych. A ponieważ nie ma jednego złotego środka na każdy okres pogodowy, postaram się Wam przybliżyć kilka rozwiązań na obecny czas.

Zacznijmy od usuwania martwego naskórka peelingami. Niestety w okresie, kiedy nasza skóra jest bardziej podatna na uszkodzenia, powinnyśmy traktować ją z wyjątkową troską i delikatnością, dlatego wskazane są raczej delikatne peelingi lub maski wyciszająco-łagodzące, a także te silnie nawilżające. 

Oczyszczać skórę należy codziennie najlepiej rano i wieczorem, niezależnie od tego, czy mamy na twarzy makijaż czy nie. Polecam delikatne, łagodne toniki i żele do mycia twarzy pozbawione dodatkowo przesuszającego skórę alkoholu. 

Jeżeli chodzi o kosmetyki – warto zainwestować w przynajmniej dwa kremy – dzienny i nocny – na noc możemy nakładać grubą warstwę kremu nawilżająco-odżywczego, natomiast bezwzględnie trzeba pamiętać, aby nie nakładać go na dzień. Krem nawilżający w połączeniu z mrozem może tylko spowodować dodatkowe podrażnienia skóry. Krem stosowany na dzień powinien porządnie natłuścić skórę. Nakładajmy go przed każdym wyjściem z domu. Taki krem podczas spacerów czy aktywności fizycznej uprawianej na dworze, jest jak założenie całego ekwipunku w postaci kurtki, czapki i szalika – bardzo istotny dla naszej ochrony. W składzie kremu natłuszczającego powinna znaleźć się wazelina, parafina lub wosk pszczeli. Są to naturalne, niedrogie składniki, które skutecznie chronią na etapie profilaktyki warstwę hydrolipidową naszej skóry. Rozumiem, że osoby o cerze tłustej mogą się wzbraniać przed takimi kremami, ale dla nich mam radę, aby używać jego cieńszą warstwę, a całość ewentualnie przypudrować naturalnym pudrem matującym. 

Pamiętajcie również o używaniu kremu z filtrem UV zawsze wtedy, kiedy macie w planie wybrać się na zewnątrz. Zwłaszcza pamiętajcie o nim wybierając się na narty czy snowboard. To, że jest zima, wcale nie oznacza, że promienie słońca zupełnie się nie przebijają i nie stanowią zagrożenia dla naszej skóry. Wręcz przeciwnie – w związku z tym, że dużo osób ignoruje zimą ochronę przeciw promieniowaniu słonecznemu, ryzyko uszkodzeń wzrasta. 

Najcenniejszym dla mnie odkryciem odkąd tylko skończyłam kilka lat była maść z witaminą A. W zimie na spierzchnięte ręce czy usta sprawdza się idealnie, dostępna jest w każdej aptece czy drogerii, a do tego kosztuje grosze. Dla mnie jest to niezastąpiony kosmetyk w walce z mrozem. A do tego wszystkiego nazywana jest witaminą młodości, gdyż ma wpływ na opóźnienie zmian pojawiających się na skutek starzenia 😉 Nic tylko brać! 

Dodatkowym wspomaganiem dla naszej skóry będzie nakładanie regularnie masek odżywczych. Takie maski potrafią zdziałać cuda, poprawiając nawilżenie i zatrzymując wilgoć w środku skóry. Warto aby w swoim składzie miały witaminy takie jak np. B5, która łagodzi stany zapalne mogące pojawić się podczas wiatru i mrozu, do tego witamina E, która poza swoimi właściwościami wspiera jeszcze wchłanianie innych witamin, witamina D oraz K to także szereg dobrych dla skóry właściwości. Polecam również kosmetyki, które mają w swoim składzie kwas hialuronowy, mocznik czy aloes. Każdy z wymienionych posiada silne właściwości nawilżające i regenerujące.

Można jednak zimą zadbać nie tylko o profilaktykę, ale także czasami kompleksowo podejść do tematu pielęgnacji. Nie bez kozery gabinety SPA są wyjątkowo oblegane w tym czasie. Warto zainwestować raz na jakiś czas w zabieg, który w widoczny i niemal natychmiastowy sposób ponaprawia to, co spowodowała na naszej skórze zima. W naszej ofercie zabiegowej znajdziecie wiele pozycji o działaniu odżywczo-regenerującym bądź silnie nawilżającym. 

Jednym z moich faworytów jest zabieg bardzo silnie nawilżający – RHONDA ALLISON Zabieg dla cery ekstremalnie suchej. Wyjątkowo szybko nawilża i utrzymuje skórę w doskonałej formie przez dłuższy czas. Zawarty w zabiegu kwas mlekowy dodatkowo działa na zmarszczki mimiczne. Każda nawet najbardziej przesuszona skóra ma szansę odzyskać upragniony blask i nawilżenie. Zabieg jest przyjemny i bezbolesny, a po wykonanej serii można cieszyć się cerą pełną nawilżenia i blasku, tak jakby nie było żadnej zimy 😉

Polecam Wam bardzo serdecznie ten i inne zabiegi w naszym gabinecie. Zawsze możecie zadzwonić i zapytać naszych świetnie wyszkolonych Kosmetologów o radę i dobór zabiegu pod Wasze preferencje. Nie dajcie się skutkom ubocznym zimy i przygotujcie skórę na coraz częstsze już powiewy wiosny!

Do poczytania za tydzień.

Wasza Esensja