fbpx
Menu
shutterstock_598403189

AAAAAA…PSIK!

Alergicy nie mają łatwego życia. Właściwie koszmar ciągłego „na zdrowie” i załzawionych oczu – u niektórych zaczyna się już w lutym, kiedy powoli daje o sobie znać leszczyna. A potem do lata jest już tylko coraz gorzej – brzozy, topole, dęby, wierzby, trawy, pokrzywy a nawet mniszek potrafią ukoszmarnić😱 ten pięknie rozkwitający świat.

Czy są w ogóle sposoby żeby sobie z tym poradzić? A może macie podejrzenia, że jesteście alergikami, ale nie macie zupełnie pojęcia na co i czy na pewno chodzi o ten rodzaj „wiosennej” alergii, która grasuje dookoła? W dzisiejszym wpisie postaram się co nieco wyjaśnić.

Przede wszystkim warto zainteresować się co jest Waszym alergenem🕵️‍♀️. Najlepszym sposobem na uzyskanie takiej wiedzy jest przeprowadzenie testów, które poza ustaleniem co nas uczula, pokazują w jakim stopniu nasilona jest nasza alergia. Testy są praktycznie bezbolesne, nakłuwa się delikatnie skórę na przedramieniu strzykawką z kroplą alergenu i ok 20-30 minut czeka na reakcję alergiczną. Jeżeli skóra zaczyna swędzieć, robi się czerwona i pojawia się bąbel wynik jest oczywisty. Testy są dobierane indywidualnie, ale także są najbardziej klasyczne zestawienia testów z alergenami.

Najpopularniejsze objawy alergii to męczący, wodnisty katar, zaczerwienione spojówki, łzawiące oczy, trudności ze skupieniem, ból zatok, problemy ze snem, uciążliwe kichanie, zatkany nos, swędzenie skóry. W niektórych (raczej skrajnych) przypadkach mogą pojawić się także wypryski na skórze i bąble. Z kolei największe szanse na te objawy mamy w okresie od marca do końca sierpnia, więc niestety bez dobrej profilaktyki najpiękniejszy czas w roku może okazać się dla nas koszmarem.

Kiedy już wiemy na co jesteśmy uczuleni warto zainteresować się jak można sobie z tym poradzić. Oczywiście najbardziej popularną metodą jest przyjmowanie ogólnie znanych leków bez recepty, które w dużej mierze potrafią niwelować objawy wiosennej alergii. Jeżeli stadium jest zaawansowane – najpewniej dostaniemy leki przepisane przez 👩‍⚕️ na receptę.

Warto również zaopatrzyć się we własny kalendarzyk pylenia roślin. Będziemy wiedzieli w jakich miesiącach możemy spodziewać się najsilniejszych objawów alergicznych, dzięki czemu możemy np. zaplanować dłuższe aktywności poza domem (np. biwak czy grill) na czas, kiedy stężenie naszych alergenów jest relatywnie niskie.

Nie istnieje jeden złoty środek na poprawienie naszego samopoczucia, kiedy dookoła wszystko pyli jak szalone. Ale możemy nieco zniwelować objawy dbając o czystość i higienę własną (nienoszenie dwa razy pod rząd tych samych ubrań), wietrzenie domu przynajmniej dwa razy dziennie (najlepiej w porze popołudniowej, kiedy pylenie nieco ustaje), a także unikanie spacerów po lasach czy łąkach popołudniami, bo wtedy stężenie pyłków jest największe.

Jeżeli lubicie zapach deszczu ☔️- warto udać się właśnie bezpośrednio po nim na długi spacer, bo powietrze dookoła jest oczyszczone i prawdopodobieństwo uporczywych kichnięć raptownie spada 🙂 Jeżeli macie działkę lub domek jednorodzinny – koszenie trawy zostawcie innym domownikom, albo skoście trawnik zanim zdąży zakwitnąć. Jeżeli jesteście fanami kwiatów w wazonie – unikajcie tych polnych, które są siedliskiem alergenów 🙂

Postarajcie się też zadbać o to, aby nawilżenie powietrza w pomieszczeniach w którym się znajdujecie było odpowiednie. Nie ma nic gorszego dla alergików niż suche pokoje pełne „zastanego” kurzu.

Poza wszystkim co do tej pory wymieniłam, warto też pomyśleć o „odkurzeniu” swojej skóry, która źle znosi unoszące się pyły i uporczywy kurz w powietrzu. Na zabieg oczyszczający z drobnoustrojów i bakterii można udać się do kosmetyczki (najlepiej w renomowanych gabinetach takich jak Esensja :)) gdzie uda nam się skutecznie i bezboleśnie oczyścić naszą twarz z całego codziennego brudu.

➡️➡️➡️Jeżeli zastosujecie się do powyższych rad i ustalicie na podstawie testów co tak naprawdę Wam szkodzi – jest duża szansa, że czas pylenia i alergii zniesiecie znacznie łagodniej niż dotychczas i będziecie mogli spokojnie radować się wiosną i latem 🙂

Z tego miejsca trzymam mocno kciuki za wszystkich Esensjowych Alergików!

Na Zdrowie!

Wasza Esensja