fbpx
Menu
shutterstock_1094823188

Zdrowy włos ma głos!

Wszystkie kochamy włosy muśnięte słońcem. Początkowo nabierają zdrowego, promiennego blasku i pięknie odbijają się w nich słoneczne refleksy. Jednak na dłuższą metę słońce powoduje, że nasze włosy zaczynają się łamać, płowieją i mocno przesuszają. Zwłaszcza podatne na takie skutki uboczne są włosy cienkie i łamliwe oraz te z natury mające skłonność do przesuszania (wysokoporowate).

Naszym naturalnym obrońcą przed słońcem jest MELANINA. Jest to barwnik znajdujący się w warstwie koloru włosa. Im więcej nasz organizm produkuje melaniny-tym włosy są bardziej chronione. Dlatego właśnie to jasne włosy są bardziej narażone na promieniowanie UV, które powoduje odchylenie się łusek włosów i niszczenie kory. 

Najmocniej nasze włosy obrywają od słońca, kiedy znajdujemy się w wodzie i nie chronimy ich żadnym nakryciem. Woda działa na słońce jak soczewka i kumuluje całą swoją siłę właśnie na głowie, powodując, że promieniowanie ultrafioletowe przenika w głąb włosów uszkadzając ich strukturę.

CO ROBIĆ ŻEBY OCHRONIĆ WŁOSY PODCZAS PRZEBYWANIA NA SŁOŃCU?

Po pierwsze zaprzyjaźnij się z pojęciem „profilaktyka”. Podcinaj regularnie końce swoich włosów, postaraj się oszczędzać im farbowania, a już na pewno eksperymentalnego rozjaśniania i dekoloryzacji poza salonami fryzjerskimi. 

Pamiętaj o nakryciu głowy, które ochroni Cię przed bezpośrednimi atakami słońca. Noś czapkę, kapelusz czy  zwykłą chustkę, związuj swoje włosy w kok lub warkocz, co je dodatkowo zabezpieczy.

Korzystajcie z kosmetyków do włosów o łagodnym działaniu. Ponieważ podczas gorąca nasza skóra głowy szybciej się poci to też częściej myjemy włosy. Nie obciążajcie ich dodatkowo chemią, a zainwestujcie w lekkie, delikatne szampony pozbawione w składach SLS oraz SLES. 

Doskonale na odżywienie i nawilżenie włosów działa popularna metoda mycia OMO. Polega na tym, że najpierw myjemy włosy odżywką, spłukujemy ją, następnie nakładamy szampon, a po spłukaniu ostatecznie nakładamy odżywkę. Jeden krok w procesie codziennego mycia więcej – a wasze włosy podziękują Wam dodatkowym blaskiem i miękkością.

Dwa lub trzy razy w tygodniu poświęć ponad godzinę swojego czasu na nałożenie porządnej maski na włosy. Ze swojej strony polecam wypróbowaną na sobie- genialną maskę dostępną w internecie i w drogeriach NATURA – Dr. Sante, Coconut Hair, Maska z olejem kokosowym nałożona na włosy i potrzymana kilka godzin (można nawet całą noc) sprawi, że nasze włosy odżyją, będą mniej się przesuszać i w dotyku będą doskonale mięciutkie. 

Jeżeli wychodzisz na słońce korzystaj z kosmetyków chroniących włosy z filtrami UV. Te kosmetyki zwykle są w formie sprayu, którym spryskujemy swoje włosy przed kontaktem ze słońcem. Oprócz filtrów zawierają składniki nawilżające i regenerujące oraz cenne witaminy. 

W ciepłe dni dajcie w miarę możliwości odpocząć swoim włosom od uciążliwych zabiegów opartych na ciepłym powietrzu. Mam tu na myśli suszarki, lokówki i prostownice. Jak tylko macie taką możliwość – dajcie swoim włosom schnąć naturalnie (oczywiście nie na pełnym słońcu, bo tak jak wspomniałam wcześniej – woda działa na słońce jak soczewka). 

Nie zapominaj też o końcówkach włosów. Używaj do ich nawilżania olejków, które w małej ilości wcieraj w końcówki. Bardzo dobrym i niedrogim olejkiem jest olejek arganowy firmy ISSANA dostępny w Rossmanie. Ma przyjemny zapach i konsystencję i nałożony z umiarem – nie obciąża włosów.

Jeżeli Wasze włosy tak jak moje są szczególnie poranione przez zabiegi i słońce, możecie zafundować im wizytę w salonie fryzjerskim i metodę OLAPLEX polecaną przez wiele, wiele kobiet, albo zainwestować w serię kosmetyków firmy Joico K-PAK Reconstruct. Cała seria przeprowadzona dwa razy w tygodniu działa fenomenalnie. Pamiętajcie tylko, że jeżeli macie wysokoporowate, przesuszone włosy, ostatnie dwa punkty terapii czyli Rekonstruktor i Hydrolat trzymajcie na włosach po minimum 20-30 minut. Dopiero wtedy takie włosy mają szansę wchłonąć produkt.

Zdradziłam Wam dzisiaj prawie wszystko co wiem na temat domowej pielęgnacji włosów i ochrony przed słońcem. Mam nadzieję, że choć część z tych informacji będzie dla Was cenna i pomocna 🙂 Pamiętajcie, że lepiej zapobiegać niż leczyć i profilaktyka w zapobieganiu przesuszeniu włosów jest tutaj na wagę złota.

Ściskam Was bardzo!

Wasza Esensja